Anna Szalkowska – wróżka, rytuały miłosne, spętania

Anna Szalkowska jako wróżka swoje rytuały miłosne prezentuje na stronie: https://rytualy-milosne.pl. Wśród opinii zauważyłam, że wiele osób zamawia u niej rytuał miłosny na konkretną osobę, wiele osób na forach pochwaliło się, że właśnie w ten sposób uratowali swój związek. Pani Ania na swojej stronie prowadzi również blog… przyznam, że wzbudza tym samym moje zaufanie 🙂

Anna Szalkowska - wróżka, opinie
Anna Szalkowska – wróżka, opinie

Opinie na jej temat można znaleźć przede wszystkim na forach internetowych, są również nagrania na Youtube, gdzie osoby dzielą się swoimi uwagami.

Odnośnie rytuałów, jakie pani Ania wykonuje, z jej strony można wyczytać, że są to:

Uwagę przykuwa szczególnie blog, na którym można znaleźć mnóstwo informacji z dziedziny magii miłosnej oraz pracy wykonywanej przez panią Anię.

Będę wdzięczna za opinie 🙂

 

Kliknij, aby ocenić
[Ogółem: 32 Średnia: 4.6]

937 myśli na temat “Anna Szalkowska – wróżka, rytuały miłosne, spętania

  1. Ja wczoraj miałam pierwszą sesję. Póki co nie mam żadnych problemów ze snem czy koncentracją, o czym pisze wiele osób. Mam nadzieję, że to nic złego nie oznacza.

      1. U mnie podobnie. Minął ponad rok, straciłam nadzieję. Odezwał się, wrócił totalnie zmieniony i jeszcze twierdzi,ze nie mógł zapomnieć i myslal każdego dnia takze…działa

  2. Ja mam efekty po rytuale na konkretną osobę u pani Ani. Rytuał miałam zakończony 29 marca, efekty zaczęły pojawiać się wcześnie, bo już po tygodniu, ale na początku było trochę trudno, bo partner nie mógł się zdecydować, często mówił, że musi się zastanowić i przemyśleć co z nami. Kosztowało mnie to sporo nerwów, jednak pani Ania okazała się pomocna nie tylko pod kątem samego rytuału, ale również rad jakich udzielała. Teraz z partnerem spotykamy się, na nowo jesteśmy razem.

  3. Jestem w trakcie rytuału, nie mogę się na niczym skupić, poza tym mam ciągle wahania nastroju. Czy to normalne?

  4. Trochę Wam zazdroszcze tego braku kontaktu z byłymi partnerami. Ja jestem w małżeństwie,mamy dwójkę małych dzieci, męża widze często. Cały weekend jest z nami i jeszcze zajeżdża w tygodniu. Razem jeździmy z dziećmi w różne miejsca. Ciężko jest go olać lub nic nie mówić. Nie ma nawet jak zatęsknić tak porządnie bo są dzieci, a może to by mu pomogło i by wrócił… czy jest tu ktoś w podobnej sytuacji?

  5. Jestem parę tygodni po rytuale. Mam zmiany, partner jest dla mnie miły, są rozmowy, ale jeszcze jest dystans między nami. Pani Ania każe czekać, powiedziała że jeśli będzie trzeba wykonamy coś dodatkowego. Jestem pełna nadziei, że wszystko się ułoży

    1. Ja mam zmiany. Pojawiły się już za pierwszym razem, ale było u niego duże niezdecydowanie więc pani Ania zaproponowała wzmocnienie, które niedawno skończyłam. Teraz wszystko zaczyna się klarować.

  6. Jestem dokładnie tydzień i jeden dzień po rytuale i udało mi się spotkać z nim.. Bylo miło, bez żadnych fanfarow, ale było naprawdę miło. Mam ogrom nadzieji, ze to dopiero początek 😊

      1. Sama nie wiem. Przestaliśmy się dogadywać i w końcu on postanowił zakończyć związek. Kontakt mamy na zasadzie, że jak do niego napiszę to popiszemy trochę.

      1. Dziękuję za odpowiedź. Jestem w trakcie rytuału i trochę mnie to zastanawiało, bo nie mogę brać udziału.

  7. W wyjątkowo beznadziejnych sytuacjach, gdy były partner nie odpisał Wam wcześniej na wiadomości, po rytuale odzywacie się pierwsze czy pozostaje czekać? Boję się czekania w nieskończoność ale napisać już nie mogę, bo wyjdę na namolną idiotkę…

  8. U mnie było tak, że miałam wykonywany rytuał jeszcze w czerwcu, do tej pory nie chciałam nic pisać, bo między nami było różnie w tym czasie, jednak ostatecznie znowu jesteśmy razem. Zmiany zaczęły pojawiać się już niedługo po wykonaniu rytuału przez panią Anię, jednak u partnera były duże wahania, nie mógł się zdecydować. Po paru tygodniach pani Ania zaproponowała wzmocnienie i krótko po tym nastąpił przełom, mój chłopak powiedział, że przemyślał wszystko i chce, żebyśmy byli razem. Jestem szczęśliwa, wszystko się udało.

      1. Rozstaliśmy się, on twierdził, że nic już do mnie nie czuje (po czterech latach związku). Później dowiedziałam się, że się z kimś spotyka. Miałam łącznie rytuał 7-dniowy, wzmocnienie oraz rytuał separacyjny. Ostatecznie zostawił tamtą i wróciliśmy do siebie.

  9. Hej!
    Mam zamówiony rytuał, zaczynam we wtorek. Sytuacja wygląda tak, że mój partner się ze mną rozstał i nie utrzymujemy żadnych kontaktów od ponad miesiąca. Nie mogę się już do niego odzywać, bo próbowałam to ratować i chyba wyszłam na desperatkę. Po rytuale po prostu czekać na kontakt z jego strony?

  10. No właśnie nie wiem…chodź kontakt wrócił jakoś wcześniej ale raz na 2miesoace parę wiadomości wymienialiśmy a dość ostatnio od września on sam do mnie napisał a zawsze ja zaczynałam kontakt …i od tamtej pory tak jakoś rozmawiamy i piszemy .

      1. Gratulacje 🙂
        U mnie jest już poprawa, ale problem nie jest jeszcze do końca rozwiązany. Wierzę, że się uda 🙂

  11. Dziś zaczynam rytuał na naprawę więzi. Sytuację mam trudną bo byliśmy prawie 6 lat razem i mamy wspólne dziecko( planowane i walczyliśmy o nie długo więc musiała tam być prawdziwa miłość) niestety byłem dobijającym partnerem ostatnimi czasy teraz zapisałem się na terapię by usunąć swoje destrukcyjne wady. Jednak w zeszły piątek przyznała mi się że spotyka się już z kimś od miesiąca. Jest ciężko ale mam nadzieję że da bardzo dużo 🙂 zwłąszcza e jest tu dużo pozytywnych opini

  12. Parę dni temu miałam skończony rytuał. Juz w zeszła niedziele zaczęłam się czuć dziwnie emocjonalnie , zrobiłam się płaczliwa (płacz paniczny) i ciagle myśle o nim. Nie pomogło to ze niby przez przypadek zadzwonił rano na whatssapp ale noe rozmawialiśmy bo to była 6 rano. Wczoraj kontakt sporadyczny, napisał ze jakoś dziwnie jest. Rozstaliśmy się przez jego dzieci ze moja mała córka (3latka)im dokucza ze nie mogą grać na Xbox -chore! Wszystko pozatym było idealnie, nigdy żadnej kłótni żadnego kłamstwa, w ogień skakaliśmy za sobą. Tak było, teraz był nie ugiety i sam powiedział że gdyby nie uczucia dzieci byli byśmy najszczęśliwsza para na swiecia. Takie to smutne i przykre.

      1. U mnie się raczej udało 🙂 napewno czeka nas jakaś praca nad nami ale po ponad 5 miesiącach w końcu spędzili smy weekend jak zawsze, którego oboje nie spodziewaliśmy się. To był nagły przypływ energii 🙂 dalej kestem w szoku. Panią Anie polecam z całego mojego serca.

      2. Ile trwało u was rozstanie i cala ta trudna sytuacja? Jak wyszło na to że znowu jesteście razem?
        To bardzo pokrzepiające…

    1. 5 miesięcy trwało rozstanie. Szczerze nie miałam żadnej nadzieji ze wrócimy do siebie. To było nagle odejście. On jest tak uparty ze chociaż żałował od początku bo to było pokierowanie przez jego dzieci ze wiedziałam ze nie ma mowy na powrót. Oczywiście nerwy puściły i były już naprawdę przykre sytuacje. Zero odpowiedzi na SMS i tak dalej. Czasem sam wysłał wiadomość ale nigdy nie odpisywał jak ja to zrobiłam. Po zakończeniu rytuału koło 2tyg.sam zaczął pisać i mieliśmy dobry kontakt przez około 3 dni i nadzieja wróciła. Tylko zaraz urwał to. Kolejne 2 tygodnie zupełnej ciszy. W ta sobotę zaczęliśmy wymieniać SMS i w końcu zapytałam czy możemy normalnie porozmawiac. Nie zastanawiał się i po ponad 1h jazdy autem do mnie już był….nawet nie rozmawialiśmy na początku tylko wpadliśmy sobie w ramiona i już wszystko było jasne. Dzisiaj usłyszałam od niego ze on czuje ogromna ulgę ze ma mnie znowu obok.

  13. Witam, chciałabym żeby mój mąż ode mnie odszedł do innej bo go nie kocham. Kocham innego mężczyznę ale nie mam odwagi i sił walczyć z mężem żeby odszedł. Czy jest szansa żeby Pani Ania mi w tym pomgła?

  14. Ja wczoraj zaczęłam rytuał 7-mio dniowy. Zobaczymy czy się uda. tzn ja wiem, ze się uda 😀 mam pozytywne nastawienie. Robił też ktoś ostatnio 7-mio dniowy i opowie swoje efekty?

      1. Szybciej będzie jak przeczytasz moje poprzednie wpisy, jestem tu od początku rytuału u pani Ani.

      1. @Kokosek, miałaś w trakcie czekania chwile zwątpienia, jakieś czarne myśli? czy udało Ci się mieć pozytywne nastawienie 24/7?

      2. Było dosłownie wszystko. Zwątpienie, nadzieja , euforia , płacz, dużo tego wymieniać. To była huśtawka emocjonalna dla mnie.

    1. Ja robilam na przelomie pazdzieenika i listopada. Po nie całych 2 tyg był mały przełom ale krótki i zaraz się urwał po paru dniach. Ciagle wierzyłam ze się uda. Wczoraj ze tak powiem wybuchła ta cała energia i znowu jesteśmy razem. A jeszcze wczoraj rano bym nie pomyślała ze w ogóle zadzwoni nie mówiąc nic o spotkaniu i powrocie 😁☺️
      Wierz ze się uda, to naprawdę działa.

      1. Pocieszyła mnie. Skoro u Ciebie się udało to i mi się uda. Potrzebuje tylko trochę czasu a ja niestety nie jestem cierpliwa.

      2. Ja tez jestem strasznie niecierpliwa. To była moja walka sama ze sobą i trzymanie telefonu w ręce z nadzieja na wiadomość. Musisz dać radę. Aby nie naciskaj na niego. To samo wszystko się ułoży. Może i u ciebie będzie taki wybuch energii 😊
        Trzymaj się.

    1. Ja zaczęłam pisać książkę do której zbierałam się 6 lat 😅🤷‍♀️
      Może kiedyś skończę bo narazie mam co innego w głowie 🤩 i nie mogę się skupić. Wiec może rób to co zawsze kiedyś chciałaś a nie mialas czasu.

      1. Rozumiem, ze w głowie masz teraz już efekt rytuału 😀 Ha ha 😀 Bardzo się cieszę, że Ci się udało 😀 I mam nadzieje, że będzie to trwać jak najdłuzej 😉

      2. Tak narazie żyje tym co się wydarzyło i co się dzieje. Trzymam kciuki i za ciebie. Pozdrawiam cieplutko

  15. Hej. Jak długo zwykle czeka się na odpowiedź od Pani Ani i czy ktoś miał efekty rytuału w przypadku swojego ex, który mieszka w innym mieście i czy miał ktoś rytuały u Mistycium? Bo zastanawiam się między tymi dwoma rytualistami, a tylko ta 2 wydaje się w miarę wiarygodna, ostatnio dużo chodziłam po forach i zastanawiam się czy sama bym nie mogła czegoś zdziałać, próbował ktoś?

    1. Ja od razu zgłosiłam się do Pani Ani. Nie żałuje mojej decyzji bo u mnie się udało. Odpisuje bardzo szybko na maile w dzień.

      1. A jaka była Twoja sytuacja wyjściowa zanim zdecydowałaś się na ten krok? Bo czytam komentarze wyżej i jestem ciekawa ^^

      2. Większość już wiesz. Wiec trzeźwo myśląc wiedziałam ze nic nie zdziałam im bardziej próbowałam tym bardziej było gorzej. Szedł w zaparte w decyzje dzieci. Wcześniej planowaliśmy ślub, to było dziwne uczucie od początku, tzn bardzo mocne z obu stron. Wiec w głębi gdzieś tam wiedziałam ze trzeba pomoc mu się odnaleźć w inny sposób 😉
        A zdecydowałam się na Panią Anie bo miała dobre opinie a po drugie ma paypal….oszuści maja tylko przelewy na konta. Może w pewnym sensie i to mnie przekonało 🙈😅

      3. O paypaly nie wiedziałam, ale coś w tym jest 😀 Niektórzy mają nawet dane do przelewu inne ponoć.
        Mam nadzieję, że u mnie też się uda, ja niestety ostatnio sporo zawiniłam i czym bardziej starałam się to jakoś odratować tym głupsze rzeczy robiłam pod wpływem emocji i przynosiły tylko odwrotny efekt :/

      4. Dlatego ja sie poddalam jeśli chodziło o moje próby. Już nic do stracenia nie miałam wiec dlatego zdecydowałam się na rytuał.

      5. Ja tak samo, jeszcze bym tylko na większą desperatkę wyszła :/
        No, ale jeśli jest jeszcze szansa to chcę spróbować zanim się zupełnie poddam, chociaż będę wiedziała, że spróbowałam wszystkiego, ale wierzę, że się uda. Zaczynam od przyszłego tygodnia i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze ^^

      6. Tak, zaproponowała mi na naprawę więzi i pozostaje mi tylko zaufać i wierzyć, że wystarczy. Sytuacja nie jest może super łatwa, ale z tego co czytałam było wiele gorszych i wiele osób dzięki temu dostało drugą szansę, więc dlaczego i mnie miałoby mi się nie udać?

      7. I super, tak trzymaj 😀
        Pewnie ze się uda. Zacznij myśleć już nad czymś czym możesz się zająć w czasie i po rytuale. Ja byłam gorsza niż baba w ciąży 😅🤦‍♀️
        Zle to znosiłam.

      8. Szczerze mówiąc tak szybko mi dni bez kontaktu z nim mijają, że to nie będzie problem xd A też sama się umacniam w dobrej wierze i przekonuję tym, że skoro jako dzieciak i po latach potrafiłam wpływać swoją wolą i energią na innych ludzi (głównie sprawiałam, że drętwiały im wybrane przeze mnie części ciała, nawet na odległość) ogólnie dłuższa historia, to specjalistka na pewno pomoże ^^

      9. A też wiem, że on jest osobą bardzo mocno emocjonalną i jego decyzja nie wynikała z przemyślenia tego „na chłodno” a była podjęta w negatywnych emocjach i były one wtedy bardzo silne :/ I niestety wszystkie moje lęki i obawy szybko przenosiły się na niego i trochę go „zarażałam” swoim negatywnym myśleniem, więc oby emocje się ociepliły ^^ Ja niestety też miałam wtedy bardzo silne emocje i się tak kółeczko nakręciło niestety, teraz uczę się coraz bardziej wyciszać i odcinać od swoich obaw, bo wyszło z nich więcej złego niż dobrego.

      10. Mam jeszcze pytanko, na jaki Ty rytuał się zdecydowałaś? Bo tyle jest tych komentarzy, że już nie pamiętam kto dokładnie co pisał 😀

      11. Ten Sam co ty na umocnienie więzi. Pisałam jeszcze 2 dni wcześniej do Pani Ani i zastanawiałam się nad egipskim. Ale jak mówię dwa dni po mailu energia wybuchła 😁 także już nic więcej nie miałam robione. Zastanawiam się teraz nad łączeniem aur. Nie konieczne ale by tez nie zaszkodziło 😉

      12. Kurczę to nieźle, mam nadzieję, że u mnie będzie podobnie 😀 Twoje odpowiedzi dają mi dużo nadziei dodatkowej, chociaż gdzieś w głębi jeszcze przed wejściu na tą stronkę czułam, że kiedyś i tak wróci, ale by czemu temu nie dopomóc?

      13. A jeszcze mnie zastanawia czy widzieliście się w tym czasie lub mieliście jakiś kontakt? Bo u mnie się trochę urwał niestety po ostatniej wymianie zdań.

      14. Tak widzieliśmy się pare razy na początku rozstania ale raczej to noe było nic przyjemnego tylko same krzyki i płacz.
        Później jeszcze raz na samym początku października spotkaliśmy się bo chciał wrócić ale zaraz zmienił zdanie …. No bo co dzieciom powie. Wtedy już przestałam próbować i rozmawiać, poczułam się okropnie. Wiec zdecydowałam się na energię aby mógł stanowczo podjąć decyzje, bo w głębi chciał ale No te uczucia dzieci… rozumiem wszystko ale ja jako rodzic uważam ze tez mam swoje życie i nie pozwalam na takie cyrki ze tak powiem żeby mi córki ingerowały bo mam dwie 17 i 4 latka. Robił tez wszystko abym się odsunęła i go w pewnym sensie znienawidziła, tylko ze ja go znałam i wiedziałam ze taki nie jest, i tylko w ten sposób próbuje aby mi i jemu było lżej przy rozstaniu.
        Ja miałam huśtawkę emocjonalna w czasie i po rytuale. Uciekałam nawet na imprezy co nie jest w moim stylu aby zapomnieć o tym i nie myśleć bo można było zwariować. Ja tez miałam bardzo ostre wymiany zdań z moim partnerem. Także się nie przejmoj. Oni tez są winni, a i najważniejsze nie przepraszaj za nic bo będzie czół się ważniejszy w związku. A to nie o to chodzi. Macie być równi. Trzymaj się i napisz jak u ciebie będzie efekt . Będę tu zaglądała.

      15. Niestety dużo się naprzepraszałam pod koniec i po, bo sporo przeskrobałam i miałam kilka krzywych i niefajnych akcji, których żałuję i teraz wiem, żeby postępować tak aby nawet nie było potrzeby aby kogoś musieć potem przepraszać :/ Chociaż wiem, że oboje zrobiliśmy błędy, to jakoś chciałam mu ciągle dopiec/dowalić pokazać, że może stracić tylko teraz widzę, że to było zupełnie bezsensu i go strasznie naciskałam z tematem uczuć, bo dla mnie najważniejsze były wielkie słowa, a na te pośrednie, a jak pod koniec były już te większe, to w nie nie wierzyłam i na jego starania nie zwracałam zupełnie uwagi, ciągle pokazywałam, że jest „nie taki jak trzeba” 2-3 miesiące próbowaliśmy się dotrzeć, a czym bardziej naciskałam tym gorzej on się czuł i strasznie źle go oceniłam. Teraz widzę, że większość kłótni i nieporozumień była zbędna ;/ A wiem, że jest strasznie uparty, a z drugiej strony hiperemocjonalny, więc żadne namowy by tu nie pomogły i czasem chyba po prostu trzeba zabrać się za to z innej strony.
        Na pewno na nikim wcześniej mi nie zależało tak, aby walczyć do tego stopnia i odpuszczałam, ale tu jest inaczej.

      16. Najgorsze jest to, że niby chcieliśmy mieć dobry kontakt i spędzać dalej czas (ale wcześniej się odcięłam od niego na 2 tygodnie i bardzo go to ruszyło, bo wcześniej był niezdecydowany po jednej akcji z mojej strony, myślałam, że to pomoże, ale tylko pogorszyło całą sytuację), a potem ten kontakt był niestety w obie strony strasznie nerwowy, niby się umawialiśmy, ale jakoś się z tego wycofywał w ostatniej chwili jakby sam ze sobą walczył, a potem ja powiedziałam kilka słów za dużo i od tej pory jest cisza xd Wiem tylko tyle, że nie była to decyzja podjęta na chłodno, a było w niej dużo negatywnych emocji, które nasiliły się przez to odcięcie go i one zdecydowały o jego ostatecznej decyzji, niestety oboje jesteśmy strasznie emocjonalnymi osobami, myślałam, że mu przejdzie po tych 2 tygodniach, bo źle zareagował na informację o przerwie od kontaktu, a po niej był tak bardzo wściekły, „że sobie poszłam i potrzebował wtedy wsparcia, a tym go zmusiłam żeby przyzwyczaił się znów do siedzenia sam” i był do mnie straszny żal z jego strony o to odcięcie się, ale naprawdę chciałam dobrze, a w takich emocjach jakie wtedy były ciężko było o rozsądną decyzję. Też strasznie mnie przepraszał za „brak czasu”, ale chyba coś go po prostu gryzło i trzymało żeby tego czasu nie mieć, jak wspomniałam wyżej miałam wrażenie, że sam ze sobą walczył i przy każdej głosowej rozmowie po rozstaniu w największych emocjach padały z jego strony słowa, że on nie wie czego chce w tej chwili.

    2. Hej. Pisze zdać recenzje 😁
      Wiec to drugi weekend razem, ale tym razem z jego dzieciakami. Zauważyłam zmianę,widać ze z nimi poważnie porozmawiał. Szkoda tylko ze niedługo muszę się zwijać z mała do domu bo jest ponad 1h autem. Wszystko jest super narazie, on zachowuje się jak wcześniej. Także jestem happy.

      1. To gratulacje, dobrze, że w końcu z dziećmi pogadał bo to faktycznie było słabe z jego strony wcześniej. Mam nadzieję, że u mnie również skończy się happy endem ^^

  16. Witam serdecznie . Czy ktos mial rytulal na przyciagniecie milosci nikt konkretny ? I rytulal na polepszenie sytulacji finansowej ? Dzisiaj koncza sie te 2 rytulaly dla mnie. Prosilabym o opinie.

      1. no właśnie obiecałam sobie, że nie będę jej specjalnie nękać mejlami, a ciekawiło mnie też jak ludzie tutaj sobie radzili/radzą. ale że wypiłam tylko kilka lampek wina, to mnie Saba uspokoiłaś 😉

      1. wiem, że pytanie było skierowane do tych, którym już się udało. ja co prawda nie chcę jeszcze nic mówić, ale mogę dodać że w trakcie i po rytuale miałam wątpliwości względem wszystkiego: czy może to wszystko mi się należało, może nie mam nic do zaoferowania w tym związku, może mój facet jest najgorszą osobą na świecie, może Ziemia nie jest okrągła. a potem stany wprost przeciwne. A z tego co czytam moja historia jest trochę podobna do Twojej. nie martw się, działanie na pewno odczujesz i to niedługo, to akurat wiem.

      2. Z tego co czytałam na blogu u Pani Ani taka huśtawka się zdarza w pierwszych dniach, mnie łapią emocje i tęsknota podobne do tych na początku rozstania. Nie tak rozciągające się, ale momentami intensywne.
        Bądźmy dobrej myśli 😀

      3. Ja doszłam do wniosku, że będę walczyć o niego do czasu aż się uda to naprawić lub nie wyczerpią się wszystkie możliwości, a też zrozumiałam sporo swoich błędów :/

  17. Mam bardzo zaborczego faceta który jest śmiertelnie obrażony o to ze odpisalam byłemu choć mieliśmy normalny kontakt gdyż pracujemy razem. Traktuje to jak zdradę prawie. Ciągle sie kłócimy. Ja wybaczylam mu wiele błędów i upokorzeń. On mnie nie potrafi i robi afere. Dal mi ultimatum ze do konca roku mam rzucic wszystko prace mieszkanie z kredytem i przeprowadzić sie 200 km do niego. Serio stoje pod ścianą. Mial przyjść do mnie mieszkać a teraz związek jest na cienkim włosku. Myslicie ze rytual egispki pomoże ?

    1. Te rytuału naprawde coś dają, uważam że warto spróbować.
      Ponadto jako osoba która bardzo długi czas szarpała się ze zdradami, problemami, kłutniami wiem że jak Ci naprawdę zależy to postaraj się go zrozumieć, czemu to tak odbiera, co możecie razem wspólnie z tym zrobić. Mogłaś złać tym kontaktem jego zaufanie i teraz będzie trzeba to odbudować nawet jak tobie się wydaje że nic takiego się nie stało. Prawda jest taka że problemu gdzieś z poczuciem zdrady są w nim, może z przeszłości ale WY obecnie jesteście razem i to ty w sposób dosłowny i w przenośni możesz mu pomóc uporać się z tym żeby wasza relacja funkcjonowała.Uporanie się z problemem zdrady jako raną w środku jest naprawde trudne i mnie samej się to nie udało nadal a partner nie pomaga i nie chce zrozumieć co utrwala mnie w przekonniu że nie ma co w tym dalej trwać kiedy druga strona nawet nie chce pomóc. Rozmowy, zrozumienie, przyjęcie odpowiedzialności za czyny i przejrzyste oczekiwania co jedna i druga strona wymaga w danej sytuacji, to pomaga.

      1. Dziękuje że odpowiedziałaś, ja z nim rozmawiałam tłumaczyłam przeprosiłam ze sto razy widzi jak mi żal jak mi ciężko. Choć sam podkreśla że w tych wiadomościach nie było nic co można odbierać jak zdradę bo nie umawiałam się nie dawałam szans, nie umie odpuścić, a mam wrażenie że wykorzystuje tą sytuację by na siłę ściągnąć mnie do siebie. Mieszkamy od siebie bardzo daleko i wymaga bym w ciągu kilku dni rzuciła całe swoje życie dobrą prace mieszkanie z kredytem rodzinę przyjaciół swoje otoczenie i poszła gdzieś gdzie nie mam nic nikogo nie znam na jego łaskę i bym cały czas była jego na wyłączność. Nie słucha co mówię nie stara się zrozumieć (nie mam wrogów nawet w byłych, z każdym rozstaje się w zgodzie) nawet nie pomyślałam że mogłabym go zranić tym bardziej zdradzić bo jestem w nim zakochana. On ranił często głownie słowami ja wybaczałam wszystko, upokorzenia, poniżanie… a on jeden błąd neutralny kontakt rozdmuchał do niesamowitej rangi…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.