Rozpoczynając nową relację, marzeniem każdego z nas jest stworzenie idealnego, szczęśliwego związku. Niestety, wielu z nas doświadczyło wcześniej nieudanych prób w tej dziedzinie. Mimo że nie istnieją żadne złote rady gwarantujące sukces, możemy zminimalizować ryzyko kolejnej porażki, stosując się do kilku kluczowych zasad. Znany psychoterapeut dzieli się cennymi spostrzeżeniami na temat budowania trwałej i satysfakcjonującej relacji.
Wejście w związek – Praca u podstaw
Życie w bliskiej relacji z drugim człowiekiem często porównywane jest do chodzenia po polu minowym. Czy istnieje sposób na zminimalizowanie ryzyka wybuchu? Choć nie ma jednej, uniwersalnej recepty na doskonały związek, możemy podjąć pewne kroki, by zwiększyć szanse na jego powodzenie. Praca zaczyna się znacznie wcześniej, niż się wydaje – już na samym początku znajomości, gdy zwykle jesteśmy zajęci wyłącznie wzdychaniem do siebie nawzajem.

Na początek powinniśmy zadać sobie fundamentalne pytania: czego oczekuję od związku? Jaki jest jego cel w moim życiu? Niestety, często nie zastanawiamy się nad tymi kwestiami. Dodatkowym utrudnieniem jest również niewielka zdolność do wyobrażenia sobie siebie w różnych sytuacjach. Nie potrafimy przewidzieć, co może stanowić problem w bliskiej relacji z drugą osobą. Nasze doświadczenie opiera się głównie na obserwacji związku naszych rodziców, co znacznie zawęża nasze pole widzenia.
Pospolity mit głosi, że celem związku powinno być osiągnięcie szczęścia. To jednak utopia, a do tego niezwykle nudna. Znacznie lepiej założyć, że zadaniem relacji jest wzajemne zmniejszanie ilości cierpienia w życiu. Takie, bardziej realistyczne podejście stanowi już pewnego rodzaju zabezpieczenie przed porażką. Kolejnym pytaniem, na które powinniśmy sobie odpowiedzieć, jest: z kim najlepiej będzie mi to się udawać?
Spisanie umowy miłosnej
By uzyskać odpowiedź na to pytanie, musimy najpierw poznać samych siebie i zaakceptować fakt, że przyszły partner będzie nam pokazywał rzeczy, których sami w sobie nie dostrzegamy. Następnym krokiem powinno być spisanie swoistej „umowy miłosnej” – obszernego dokumentu opisującego nasze światy, z których się wywodzimy, dzieciństwo, doświadczenia z poprzednich nieudanych relacji. Wszystko to będzie bowiem odgrywało kluczową rolę w nowej, wspólnej rzeczywistości, którą będziemy próbowali zbudować.
Celem tej „intercyzy” jest zapewnienie partnerowi zrozumienia naszych zachowań i zwiększenie szans na rozwiązywanie przyszłych problemów. Jednym z newralgicznych obszarów w związku jest na przykład wychowywanie dzieci. Jeśli jedno z partnerów doświadczyło nadopiekuńczości, a drugie zaniedbania, łatwo o konflikty wynikające z różnych doświadczeń. Znajomość źródeł takich postaw pozwala na prowadzenie negocjacji zamiast bezowocnych kłótni.
Intercyza, choć kojarzy się wyłącznie z finansami, ma tu szersze znaczenie – chodzi o rozstrzygnięcie kwestii emocjonalnych. Warto omówić na starcie takie sprawy jak poczucie odpowiedzialności za rodzinę, seks, a przede wszystkim fundamentalne wartości i cele życiowe. Najlepiej, jeśli partnerzy łączy wspólny zbiór poglądów w tych kluczowych obszarach.
Życie w związku – Dopełnianie umowy
Spisana na początku „umowa miłosna” nie jest dokumentem stałym i niezmiennym. Życie stawia przed nami nieustanne wyzwania i zaskakuje nowymi sytuacjami. Dlatego tak ważne jest, aby na bieżąco aktualizować i dopełniać tę bazową umowę o kolejne „aneksy”.
Ogromną pomocą w tym procesie jest postawa życzliwości wobec partnera. Polega ona na umiejętności wczucia się w jego perspektywę, jednoczesnego zrozumienia jego motywacji i punktu widzenia. Wymaga to odłożenia na bok własnych uprzedzeń i otwarcia się na drugiego człowieka. Tylko dzięki empatii i zrozumieniu drugiej strony możliwe staje się podjęcie rzeczywistych negocjacji i wypracowanie kompromisów.
Związek to nieustanna praca nad sobą i swoją relacją. Nie można spocząć na laurach po ustaleniu pierwotnych zasad. Sytuacje życiowe będą stale ewoluować – przyjdą nowe wyzwania, zmienią się priorytety. Dlatego tak ważne jest, aby partnerzy potrafili w konstruktywny sposób renegocjować i dopasowywać ustalenia do aktualnych okoliczności.
Umowa musi być żywym dokumentem, podlegającym ciągłej rewizji i zmianom. Dopisywanie do niej kolejnych aneksów, uwzględniających nowe doświadczenia i realia, pozwoli związkowi rozwijać się i nie ustawać w rozwoju. Bez tej elastyczności para skazana jest na ześlizgnięcie się w rutynę i oddalenie od siebie.
Kluczem do skutecznej aktualizacji umowy jest wzajemny szacunek, otwartość na argumenty drugiej strony oraz gotowość do kompromisów. Pomocna będzie tu przysłowiowa „życzliwość” – zrozumienie dla racji partnera i chęć wypracowania obustronnie satysfakcjonujących rozwiązań. Tylko w ten sposób da się przetrwać wszystkie koleje losu i stawić im wspólnie czoła jako silny, zjednoczony zespół.
Podsumowanie
Wielu może uznać powyższe rady za utopijne i niewykonalne w rzeczywistym życiu. W końcu kto ma czas i ochotę na taką żmudną pracę jeszcze przed rozpoczęciem związku? Prawda jest jednak taka, że to właśnie wiara w możliwość stworzenia udanego, satysfakcjonującego związku bez żadnego wysiłku jest prawdziwą utopią.
W realnym świecie, aby odnieść sukces w tej najważniejszej z życiowych relacji, nie możemy polegać wyłącznie na uczuciach i romantycznych mrzonkach. Musimy zaangażować także rozum i solidnie przygotować się do tego wyzwania. Tylko połączenie serca z rozwagą i pracowitością da nam szansę na zbudowanie trwałego, szczęśliwego związku.
Oczywiście, początkowa faza zadurzenia i fascynacji drugą osobą jest nieunikniona i potrzebna. Stanowi swego rodzaju „kapitał początkowy”, który pomoże parze przejść przez pierwsze trudności. Z czasem jednak ta pierwsza, oślepiająca miłość musi ustąpić miejsca dojrzalszej, bardziej świadomej relacji. Jeśli nie położymy wcześniej solidnych fundamentów zrozumienia, wzajemnego szacunku i umiejętności komunikacji, później będzie o wiele trudniej.
Dlatego tak ważne jest, byśmy od samego początku potraktowali nasz związek jak prawdziwe wyzwanie i życiową inwestycję. Wykonanie gruntownej pracy przygotowawczej może się wydawać mało romantyczne, ale w dłuższej perspektywie z pewnością się opłaci. Poznanie samego siebie, swoich lęków i ograniczeń, a także wzajemne zrozumienie motywacji i wartości, znacząco zwiększy szanse na stworzenie głębokiej, trwałej więzi.
Mimo wszystkich wątpliwości i przeciwności, nie możemy rezygnować z marzeń o spełnionej miłości. Należy jednak od początku zdawać sobie sprawę, że osiągnięcie tego celu wymaga determinacji, cierpliwości i nieustannej pracy nad sobą i związkiem. Czekają nas liczne wyzwania, ale przy właściwym nastawieniu i wzajemnym wsparciu, jesteśmy w stanie im sprostać. Pamiętajmy, że ta najważniejsza życiowa relacja jak nic innego zasługuje na to, byśmy do niej odpowiednio się przygotowali.